Bóg swoim świętym nie ufa i niebiosa nie są czyste w jego oczach

W filmie “Proroctwo” z 1995 roku główny bohater stwierdza, że “Nawet dziś aniołowie w niebie noszą broń okrutną”. Mają to być rzekomo słowa Apostoła Pawła, jednak uważny czytelnik Biblii od razu się zorientuje, że nie jest to prawdą. Zresztą nigdzie indziej w Biblii także ich nie ma. Najbliższe temu fragmentowi słowa znajdujemy w “Legendach Żydowskich” Louisa Ginzberg z 1909 roku, gdzie czytamy: “Aniołowie, straszni i bezlitośni, noszą broń okrutną” [link]. Choć sam cytat został zmyślony na potrzeby fabuły filmowej, to już idea, do której się on odwołuje nie.

Nieczyste niebiosa

Myśl o aniołach noszących broń w niebie to reminiscencja przekazu o prehistorycznym buncie w niebie. Pismo Święte wielokrotnie czyni aluzje do tego wydarzenia, raz są one mniej raz bardziej wyraźne, lecz zawsze można odnieść wrażenie, że mowa jest o czymś realnym. Zbierając wszystkie te aluzje – o ile wszystkie są trafnie rozpoznane – i je analizując można dojść do kilku ciekawych stwierdzeń. Nie będę tutaj wyliczał ich wszystkich, na to jeszcze znajdzie się okazja. Chcę zilustrować pewną myśl tylko jednym odwołaniem.

Będąc na studiach zwróciłem uwagę na słowa Elifaza zapisane w Księdze Hioba 15,15: “Bóg swoim świętym nie ufa i niebiosa nie są czyste w jego oczach”. Poprosiłem dr. hab. Alfreda Tschirschnitza o pomoc w wyjaśnieniu tych słów. W odpowiedzi po tygodniu dostałem napisaną mikroskopijnym maczkiem listę opini niemieckich teologów. Kartkę gdzieś zgubiłem. Pamiętam jednak, że nie było na niej nic, co by w jakikolwiek sposób rozjaśniało te niezwykłe słowa.

Dziś wydaje mi się, że są one aluzją do upadku aniołów w grzech. I od razu powstaje pytanie, kiedy miał miejsce ten upadek? Po kilku latach analizowania tekstu Pisma Świętego w jego kontekście kulturowym i religijnym, odnoszę nieodparte wrażenie, że wszystkie aluzje do kosmicznego upadku w grzech w jakiś sposób odnoszą się do przekazów mezopotamskich i kananejskich, a nawet greckich w przypadku 2 Listu Piotra. Innymi słowy, wszystkie starożytne teksty, które zdają się wspominać o tym wydarzeniu robią to w podobny sposób. Oczywiście szata literacka, imiona postaci, kolejnść wydarzeń jest różna, ale nie powinno to dziwić, a da się wyjaśnić procesem akulturacji. We wszystkich tekstach upadek aniołów/bogów w grzech nastąpił w prehistorii – przed powstaniem ludzi.

W Starym Testamencie jest niezwykle mało informacji na temat tego co było przed stworzeniem świata – wynika to z trzeźwości autorów starotestamentowych i ich chęci do ucinania spekulacji. Jeszcze mniej jest mowy o tym co robili aniołowie przed stworzeniem człowieka. Jedną z niewielu informacji możemy wydobyć także z Księgi Hioba 38,7 gdzie czytamy, że synowie boży w zachwycie oglądali jak Bóg tworzył świat. Wszystkie pozostałe informacje dotyczą już okresu po stworzeniu. Najbardziej znany fragment – Księgi Rodzaju 6,4 – jest też najmniej zrozumianym. Jednak jest już tutaj mowa o wyraźnym upadku w grzech, który skaził ziemię, jeśli dobrze odczytujemy ten tekst, oraz świat niebiański.

marduk_tiamat
Marduk pokonuje Tiamat (chaos). Ilustracja tekstu Enuma Elisz.

W tekstach kultur ościennych upadek aniołów, a właściwie w ich wersji bunt bogów przeciwko bogu najwyższemu, miał miejsce przed stworzeniem świata i zdaje się, że był wręcz warunkiem do jego stworzenia. To z tych tekstów pochodzą obrazy zakutych w łańcuchy aniołów więzionych w lochach. Z kolei Stary Testament, gdy wspomina o tych uwięzionych zbuntowanych aniołach i gdy w ogóle ich nazywa, przedstawia ich jako Refaim – cienie szeolu.

Można także na ten problem spojrzeć z perspektywy teologicznej. Prawdopodobną przyczyną upadku było to, że aniołowie dostali możliwość wyboru. Wolna wola doprowadziła ich do upadku, tak samo stało się w przypadku ludzi. Jednak ludzie dostali możliwość swojego odkupienia przez Jezusa Chrystusa, czy podobną możliwość otrzymali aniołowie? Czy ktoś – poza Orygenesem – to kiedyś rozważał? A może Apostoł Paweł coś napisał na ten temat w Liście do Rzymian 8,19-22:

Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych, gdyż stworzenie zostało poddane znikomości, nie z własnej woli, lecz z woli tego, który je poddał, w nadziei, że i samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli skażenia ku chwalebnej wolności dzieci Bożych. Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd.

Koniec końców, może tekst o aniołach noszących broń okrutną w niebie nie jest taki wydumany, wszak Biblia wspomina o aniołach noszących miecze (Rdz 3,24; Lb 22,23; 1Krn 21,30), a także o tym, że w niebie są wojska anielskie toczące wojny (Obj 12,7). Z pewnością jednak skoro Bóg nie ufa swoim aniołom, to uważam, że ludzie powinni być tym bardziej ostrożni, gdy się im jakiś objawia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *