Ewa – matka Elohim

Pierwsza kobieta, o której czytamy w Biblii ma na imię Ewa. Przynajmniej tak się przyzwyczailiśmy. Jej imię pojawia się w Piśmie Świętym czterokrotnie, dwa razy w Starym i dwa razy w Nowym Testamencie. Obie starotestamentowe wzmianki o Ewie znajdują się w Księdze Rodzaju. Po hebrajsku jej imię brzmi Hawwa (חַוָּה). Pozostałe dwa razy Ewa wspomniana jest w języku greckim jako Heua (Εὕα). Tradycyjnie jej imę tłumaczy się jako “żyjąca”. Dlaczego w takim razie Księga Rodzaju wyjaśnia jej imię “gdyż z męża zostałaś wzięta”? Wiele się wyjaśnia, gdy sięgniemy do sumeryjskiej wersji historii o raju.

Sumeryjska wersja historii o raju

-Mój bracie, co ci dolega?
-Boli mnie żebro.
-Pomodlę się do Ti, która cię zrodziła”

Tak zwany “Poemat Dilmun” znany także pod tytułami “Mit o raju” i “Enki and Ninhursag” opowiada historię bogów w krainie Dilmun. Dilmun jest odpowiednikiem biblijnego nieba, raju, może Edenu. W tym utworze literackim bóg Enki, jest bogiem odpowiedzialnym za nawadnianie i zraszanie ogrodu, w którym mieszka. Współżyje z boginią Ninhursag, której imię znaczy “pani ziemi”. Stosunek powtarza kolejno z siedmioma boginiami, która powstają w wyniku poprzednich stosunków. Przed ósmym stosunkiem Enki zostaje ostrzeżony przez Panią Ziemi – niestety nie znamy dokładnej treści, ponieważ nie zachował się fragment tabliczki. Wiemy natomiast, że zaraz potem Enki przynosi w ofierze Pani Ziemi różne owoce z ogrodu i znowu odbywa stosunek z jedną z bogiń. Nie rodzi się tym razem żadna nowa bogini, lecz osiem nowych roślin w ogrodzie. Enki dokonuje zakazanego aktu i zjada owoce z tych roślin. Za to napadają go choroby w tym jedna, która atakuje jego żebro. W akcie litości Pani Ziemi, na każdą chorobę zsyła lekarstwo w postaci bogini. Na chorobę związaną z biodrem Pani Ziemi zsyła boginię o imieniu Ninti, co znaczy “pani życia”. W historii nie pojawia się postać węża, ani żadnej złej istoty, która dokonuje kuszenia.

Badacze nie są zgodni co do znaczenia tego tekstu, przede wszystkim wynika to ze stanu w jakim zachowały się tabliczki, które go przechowywały. Można chyba z ostrożnością przyjąć, że tekst jest pewnego rodzaju teogonią (historią narodziny bogów) lub wyjaśnieniem pochodzenia zróżnicowania życia i przyczyny chorób. Za to możemy być pewni, że tekst ten dużo wnosi w rozumienie historii o Raju, którą znamy ze Starego Testamentu.

Wersja biblijna

W Księdze Rodzaju, w historii o Raju w Edenie czytamy o pierwszych ludziach. Mieli na imię Adam i Ewa. Wyraz adama po hebrajsku znaczy “ziemia” co wiąże się z faktem, iż Adam “został wzięty z ziemi. Imię Ewa, właściwie Huwwa, zostaje objaśnione. Na nasze nieszczęscie dwukrotnie. Za pierwszym razem wyjaśnienie brzmi:

Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta (Rodz. 2, 23).

Natomiast za drugim:

I nazwał Adam żonę swoją Ewa, gdyż ona była matką wszystkich żyjących (Rodz. 3, 20).

Adam nazywa kobietę: mężatką (אִשָּׁה, iszsza) i Ewą (חַוָּה, huwwa), za każdym razem wskazując na inny powód nadania takiego imienia: raz jest to „gdyż z męża została wzięta”, a drugim razem „gdyż ona była matką wszystkich żyjących”.

Najstarszy kalambur świata

Mamy zatem dwa wyjaśnienia, które ze sobą nie współgrają. Nie da się także uzasadnić dlaczego doszło do pojawienia się drugiego wyjaśnienia. Takiego uzasadnienia nie dostarcza przynajmniej sam kontekst biblijny. Tutaj z pomocą przychodzi właśnie Poemat Dilmun. W nim jak wspomniałem powyżej pojawia się Ninti, bogini, która leczy chore żebro Enkiego. Ninti składa się z dwóch wyrazów: nin i ti. Wyraz nin znaczy “pani”, a wyraz ti “żebro” lub “życie”. Mamy więc doczynienia z dwuznacznością jednego członu, która prowadzi do powstania dwóch tłumaczeń imienia Ninti, możemy bowiem uzyskać “Pani Żebra” lub “Pani Życia”[1].

Samuel Noah Kramer uważa, że mamy tu do czynienia z najstarszym kalamburem, którego nie dało się oddać w języku hebrajskim.[2] Jeśli Poemat Dilmum nie był znany autorowi Pięcioksięgu trudno byłoby wytłumaczyć, dlaczego Ewa została „wzięta” akurat z żebra, a także podane wyjaśnienie jej imion[3]. Także polscy autorzy skłaniają się do podobnych wniosków[4].

Wnioski

Tło religijne Starego Testamentu jest, jak się często okazuje, niezbędne by zrozumieć niektóre jego fragmenty. W przypadku Ewy tylko dzięki Poematowi Dilmun rozumiemy pochodzenie jej imienia. Warto przy tym zauważyć, że jako postać pojawia się ona w ST tylko raz i zostaje nazwana “Matką żyjących”. Epitet wydaje się trafny zważywszy, że była pierwszą kobietą, jednak zdaje się, że kryje się za tym także inny sens, jaki? Oto już trzeba by było spytać starożytnych Kananejczyków, którzy żonie boga Ela, matce wszystkich Elohim, nadali przydomek Chawat…

Bibliografia

[1] Hard Sayings of the Bible, red. Walter C. Kaiser, 1996, s. 94.
[2] Samuel Noah Kramer, From the Tablets of Sumer, 1957, s 170.
[3] Hans G. Kippenberg, The Image in Writing,  1988, s. 116.
[4] Marian Gołębiewski, Biblia a literatury Wschodu, AK 74 s. 224.

 

3 Comments

  1. Problem byłby gdyby te określenia wykluczały siebie wzajemnie, ale tak nie jest. Oba są prawdziwe, zarówno mężatka (iszsza), jak i Ewa (huwwa). Natomiast gra słów w sumeryjskim może być zamierzona. Pytanie, co było najpierw? Jeśli historia o stworzeniu Ewy była znana Sumerom, a wierzę, że tak było, skoro znali historię stworzenia i potopu, to mogli oni świadomie połączyć oba te znaczenia w słowie „ti”, którego korzenie mogą być w niej! Tak więc, biblijna historia nie musi być zależna od sumeryjskiej. Sumerowie wiedząc jakie są początki ludzkości, mogli zawrzeć w słowie „ti” oba znaczenia: „życie” i „żebro”. Na bazie ich historii o potopie, stworzeniu czy o Adapie, można stwierdzić skażenie prawdy elementami fantazji, metaforyki i mitu, tak samo jak w przypadku mitu o Ninti. Według mnie to świadczy o wspólnych korzeniach, a nie o zależności biblijnej od sumeryjskiej, bo gdyby tak było, to późniejsza zawierałaby jeszcze więcej elementów fantazji i mitu, a tak nie jest.

    Odpowiedz
  2. Wydarzenia opisane w pierwszych rozdziałach Genesis – jeśli nie traktujemy ich jako mitycznych – poprzedziły historie o stworzeniu czy potopie spisane nie tylko przez Hebrajczyków, ale także Sumerów… W przypadku wspólnych korzeni całej ludzkości, pamięć o takich wydarzeniach, jak stworzenie, upadek, potop, przetrwała w różnych kulturach i w różnym stopniu skażenia niezależnie od siebie, stąd podobieństwa i różnice. Nie ma wtedy powodu dopatrywać się zależności relacji biblijnej od sumeryjskiej czy starobabilońskiej, nawet jeśli biblijna powstała później, a to też nie jest pewnikiem, bo jeśli prawdziwa jest tabliczkowa teoria powstania Księgi Genesis, jaką wysunął Wiseman, wówczas autorstwo pierwszych rozdziałów Genesis może sięgać bliżej tych wydarzeń niż opisy sumeryjskie.

    Odpowiedz

Odpowiedz na „Daniel KalinowskiAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *