Więcej biblijnych filmów w 2014 roku

Do Hollywood wraca moda na filmy biblijne i chrześcijańskie. Po zekranizowaniu mitologii greckiej i większości komiksów DC i Marvela pora na Pismo Święte. Hollywood się niestety nie nawraca, po prostu zwraca się do swojego klienta odpowiadając na jego duchowe potrzeby przy okazji mając gwarancję, że większość chrześcijan i Żydów te filmy obejrzy. W ekranizacjach historii biblijnych kryje się niestety ten problem, że szczególnie chrześcijanie mają już swoje ugruntowane poglądy na ich temat i wszystkie przejawy kreatywności reżysera mogą potraktować jak zamach na świętość Pisma. „Pasja” Mela Gibsona była tak wierna tekstowi, że sam Jan Paweł II powiedział: „Tak było”. Za to ostatni hollywoodzki film, „Noe – wybrany przez Boga”, przedstawia historię biblijną z dozwoloną reżyserską wolnością, ale już nie wszystkim się to spodobało.

„Syn Boży”

4 kwietnia do kina wchodzi „Syn Boży”, kolejna ekranizacja Ewangelii z Diogo Morgado w roli Jezusa Chrystusa. Z pewnością nie należy się obawiać, że będzie to film w stylu „Pasji” Mela Gibsona. Zwiastun zapowiada raczej ciepły film, który wykorzysta wszystkie możliwe okazje by w widzu wzbudzić uczucia wzruszenia i patosu. Jedna rzecz tylko nie będzie się różnić w stosunku do wszystkich poprzednich filmów o Jezusie. Aktor. Przecież Jezus był Żydem, miał semickie rysy twarzy, był brzydki i nie koniecznie wysoki. Tymczasem wszystkie produkcje pokazują Go, wzorem sztuki sakralnej, jako przepięknego młodzieńca o europejskich rysach twarzy.

„Left Behind”

nicolas-cage-left-behind

11 września – o ironio – do kina ma wejść nowa wersja „Left Behind” filmu opartego o 12 tomową historią autorstwa Tima LaHaye i Jerry’ego B. Jenkinsa. W roli głównej wystąpi aktor jednej twarzy – Nichoas Cage, który zagra Richarda Steela. Nie wiadomo jeszcze kto zagra wcielenie szatana – Carpathię. „Left Behind’ to historia o pochwyceniu. Pewnego dnia, wszyscy zbawieni znikają, na świecie zapanowuje chaos. Lekiem na niego okazuje się pewien mało znany człowiek o hipnotycznym spojrzeniu i zdawałoby się anielskim sercu. Zaprowadza on rządy światowe, zasady państwa milicyjnego, nadaje ludziom „znak bestii” i ściga wszystkich, którzy mu się nie podporządkowali. W tym samym czasie niektórzy z „Pozostawionych” dzięki nauczaniu pewnego rabina uzmysławiają sobie co się dzieje i walczą o przetrwanie w trudnych czasach. Historia opowiedziana w książce była pewną fikcją opartą o motywy biblijne, w wielu miejscach mijając się z prawdą. 

„Exodus – Bogowie i królowie”

christian-bale-exodus

W grudniu będziemy mogli pójść do kina na ekranizację Księgi Wyjścia z Christianem Balem w roli Mojżesza! Film „Exodus – Bogowie i królowie” zapowiada się dużo lepiej niż „Noe – wybrany przez Boga” szczególnie przez wzgląd na aktora, który wcześniej wcielił się między innymi w postać Batmana, ale i przez wzgląd  na Ridleya Scotta, który zajmuje się reżyserią. Historia nosi niesamowity potencjał, jest miejsce dla genialnych ról – domyślam się, że faraon będzie bardzo dobrze obsadzony i zagrany, no i może wreszcie dowiemy się czy Mojżesz przeprowadził lud przez Morze Czerwone czy przez Morze Sitowia – bo to zdaje się jest często wyznacznik bycia „prawdziwym” chrześcijaninem.

„Goliat”

therock-lautner

Scott Derrickson przeniesie na ekrany kin historią o Dawidzie i Goliacie! Goliata zagra Dwayne Johnson a Dawida znany z serii „Zmierzch” Taylor Lautner. Aktorzy dobrani idealnie, brutalny niszczyciel Johnson kontra chłopięcy Lautner. Producenci zapowiadają, że chcą z tego zrobić film w  stylu „300” więc nie będzie to raczej film na szkółki niedzielne. Nie jest na razie znana orientacyjna data premiery.

One Comment

Odpowiedz na „NatanaelAnuluj pisanie odpowiedzi